Hetalia: Insane World

Duży dom, wielki ogród i jeszcze większy rozgardiasz! - Personifikacje przejmują to forum!
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 L'art et l'amour

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Francja

avatar

Join date : 21/06/2016
Skąd : Paryż

PisanieTemat: L'art et l'amour   Czw Cze 23, 2016 8:09 pm


FRANCJA
Imię i nazwisko postaci: Francis Bonnefoy
Data urodzenia i wiek: Faktyczna data narodzin Francisa zahacza o okolice roku pięćdziesiątego przed naszą erą. To wtedy właśnie Galia została podbita przez Rzymian, a silny wpływ na lokalną ludność uzyskała kultura łacińska. Z tego tytułu Francis jest jedną ze starzej wyglądających personifikacji w Europie - zazwyczaj na oko daje mu się 26 lat. Jeśli chodzi zaś o urodziny, Francis obchodzi je 14 lipca. W dniu zdobycia Bastylii, naturalnie.
Charakter: Francis to  bez dwóch zdań egoista. A poza tym koneser sztuki i doskonały manipulator uczuciami.
Jego egoistyczna strona wychodzi w relacjach z innymi krajami, poprzez luźne podejście do sojuszy czy umów międzynarodowych. Francja od zawsze pomagał wtedy, kiedy widział w tym własny interes lub zysk. A to by utrzeć komuś nosa, a to z nadzieją, że uda mu się zarobić na tym więcej niż stracić. Zawsze wiedział, kiedy dać nogę, gdy grunt zaczynał mu się palić pod stopami i nigdy nie patrzył za siebie. Na pierwszym miejscu stawia zdecydowanie siebie, potem może są inni. Może, bo to nic pewnego. Równie dobrze ponad innymi stawiać może swojego psa maltańczyka. Ciężko go w tej materii zrozumieć lub przejrzeć. Stara się racjonalizować uczucia dotyczące innych. Tych dotyczących siebie... Nie. W końcu to co innego! Jest egotystą, w centrum własnego wszechświata ustawia siebie i nie należy więc do osób godnych zaufania czy lojalnych.
Najprawdopodobniej gdy będziesz wykrwawiać się obok, on będzie jęczał o swoich rozdwajających się końcówkach.
Jako koneser sztuki, Francis kolekcjonuje wszystko to, co przykuwa jego uwagę. Nie tylko obrazy, rzeźby czy piękną muzykę. Również ludzi, którzy zwrócili na siebie spojrzenie jego ciemnych oczu. Dla każdego znajdzie się miejsce w jego prywatnej kolekcji podbojów i rozbojów.
Francja doskonale porusza się też w sferze emocjonalnej i uczuciowej, choć własne reakcje potrafi odpowiednio dawkować jak najlepsze dania. Łatwo jednak potrafi przejrzeć kłamstwo czy grę pozorów, zwłaszcza, że sam jest w niej mistrzem. Potrafi wprawnie manipulować innymi, grać na ich miłostkach i smutkach. Jego hobby jest gra w ludzi. Lubi przewidywać reakcje innych i stawiać ich w trudnych sytuacjach. Zawsze ma nadzieję, że czymś go zaskoczą, ale nie każdemu się to udaję.
Poza tym lubi dobre wino.
Wygląd: Natura pokarała Francisa średnim wzrostem, który maskuje wszelkimi dostępnymi sposobami. Jako znawca mody, doskonale wie, jak dodać sobie centymetrów tak, by nie było widać tego na zewnątrz. Mamy więc w jego asortymencie buty na lekkim obcasie, które dodatkowo wewnątrz mają wkładkę, dodającą mu kolejne cenne jednostki wzrostu. W rzeczywistości mierzy sobie 175 centymetrów i jest to, niestety, także wzrost Anglii. Non, tak po prostu nie może być.
Poza tym jego sylwetkę cechuje smukłość, choć nie szczupłość. Mimo opinii osoby raczej nieskorej do walki, szersze barki i wąskie biodra, sugerowałyby jednak pewną siłę. Albo przynajmniej przystojną męską figurę.
Włosy to oczko w głowie Francisa. Złociste, falowane, opadają na jego ramiona i lśnią jak korona. Czasami je związuje, czasami puszcza luźno, zawsze jednak spędza nad nimi sporą część każdego dnia, by użyć odpowiednich odżywek, pozwalających zachować im swój urok nawet w czasach kryzysu. Pasują doskonale do jasnej cery i ciemnych jak toń oceanu oczu.
Oczywiścei Francja ubiera się elegancko i modnie. Zawsze jest na bieżąco z najnowszymi trendami i nigdy nie pozostaje w tyle.
Pali mentole.
Relacje:

  1. Anglia - My sweet enemy. Takie określenie pada w pewnym angielskim wierszu. Angielskim, bo Francis nigdy nie określiłby Arthura mianem "słodki". Widzieliście te brwi? No, to chyba go rozumiecie. Nie ulega jednak wątpliwości, że Anglia jest największym nemezis Francji. Z żadnym innym krajem nie miał tyle starć i spięć co z tym jednym, wyjątkowo upartym draniem. Tam gdzie pojawiał się Francis, tam oczywiście z butami musiał wejść także i Arthur. Zupełnie jakby miał jakiś kompleks! Ostatecznie zostali zmuszeni do współpracy i od tego czasu... To naprawdę dziwne, ale jeszcze się nie pozabijali. Świat skrywa jednak wiele niespodzianek.
  2. Kanada - Jego ukochana kolonia, jego drogi Matthieu! Francja jest oczarowany urokiem Kanady i kompletnie nie rozumie, jak inni mogą go nie dostrzegać. W opinii Francisa, dumnego kolonizatora, Kanada wyrósł na naprawdę wspaniały kraj. Oczywiście szkopułem jest, że gdy jeszcze Kanada był mały, Francja jak najszybciej chciał się go pozbyć, bo jego ziemie nie były ani opłacalne ani przyjemne.
  3. Hiszpania - Przyjaciel. Bliski. Naturalnie za Napoleona trochę się pogmatwało, ale to wszystko było w imię większego dobra! Poza tym mają długą tradycję bliskiej współpracy, jak chociażby wspólna pomoc Ameryce podczas jego wojny o niepodległość. I takie tam. Mimo hiszpańskiego roztrzepania dogadują się wyśmienicie!
  4. Prusy - Przyjaciel. Bliski. Oczywiście nie obyło się bez spięć i starć, ale Francis cenił sobie zawsze wiele przymiotów Gilberta. No i całkiem dobrze dogadywali się w kwestii filozofii. Szkoda, że zaraz potem Prusy najechał mu na ziemie przygraniczne. Ale najwyraźniej nie można mieć wszystkiego. Jedyne co go trochę męczy to ego Gilberta. Bo, naturalnie, Francis nie dostrzega przy tym rozmiaru własnego.
  5. Szkocja - Stara miłość nie rdzewieje. Trudno nie wspominać tych cudownie spędzonych wspólnie chwil, podczas których dręczono Anglię. Znacznie łatwiej zapominać te, podczas których Francja wystawiał Szkocję do wiatru. Mimo wielu różnic, które zasadniczo powinny ich dzielić, Szkocję i Francję łączy istotna i długotrwała przyjaźń.
  6. Irlandia - Kolejna osoba, z którą przyjemnie chadzać na Anglików. Wprawdzie i tym razem Francis gdy tylko się nie układało brał nogi za pas, ale kto by pamiętał takie głupoty, oui?
  7. Ameryka - To mniej kochane dziecko. Francja pomógł mu, naturalnie z dobrej woli, bo wcale nie po to, by zrobić na złość Anglii i co dostał w zamian? Nic! I to w najgorszej możliwej chwili! Skandal! Zdrada! Jak tak można! Oczywiście nie chowa urazy, ale Ameryka jest zdecydowanie... Przytłaczający tym swoim brakiem kultury i zdrowych nawyków żywieniowych. Fu.
  8. Niemcy - Skomplikowane relacje. Zwłaszcza ostatnio z powodu Unii Europejskiej, która na upartego jest ich wspólnym... dzieckiem. Oczywiście tylko na papierze. Francis nie przepada za obowiązkowością Ludwiga i jego sztywnością. Ale tworzą całkiem dobry duet. Przynajmniej w pracy. Zapewne dlatego, że Niemcy wszystko za niego zrobi, ohoho~.
  9. Belgia - Podobno mówi po francusku. Podobno, bo Francis tego nie słyszy. Ich relacje oparte są głównie na droczeniu się i potyczkach słownych dotyczących podobnych aspektów. Nie ma w tym animozji. Czysta zabawa, oui

Inne informacje i ciekawostki:
- Lubię pociągi, ale pewnie strajkują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Wargin
Admin
avatar

Join date : 22/05/2016
Skąd : Stąd, a jakże.

PisanieTemat: Re: L'art et l'amour   Nie Cze 26, 2016 11:01 pm

Karta w porządku, choć brakuje mi tu jakiś ciekawostek o Francisie, jak i o samym państwie.


AKCEPT! =(・∀・)=

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://insane-hetalia.forumpolish.com
 
L'art et l'amour
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalia: Insane World :: FORUMOWE "MUST HAVE!" :: Karty postaci-
Skocz do: